Jak prawidłowo przechowywać mokrą karmę dla psa lub kota by była ona bezpieczna dla zdrowia naszych pupili?

Dobór właściwiej i odpowiednio zbilansowanej karmy stanowi kluczowy element w zapewnieniu prawidłowego rozwoju naszego pupila. Czy jednak sam wybór, poświęcony czas na przejrzenie czasami setek stron artykułów i porad dotyczących żywienia zwierząt wystarczy aby wybrana przez nas karma była tą najlepszą? Często zapominamy, że oprócz samej karmy, jej składu i formy jest jeszcze jeden ważny element przesądzający o tym czy rzeczywiście ów wybór będzie spełniał nasze kryteria. Tym elementem jest przechowywanie. A właściwie nasza lodówka, która ma za zadanie utrzymać jak najdłuższą świeżość i bezpieczeństwo, nie tylko rzeczy przeznaczonych dla nas, ale i dla naszego zwierzaka.

 Jak najprościej „zepsuć” mokrą karmę dla psa lub kota?

Wystarczy otworzyć puszkę z jedzeniem dla psa/kota i zostawić na kilka dni w ciepłym miejscu. Niestety możemy później się zastanawiać dlaczego nasz zwierzak dostał (oby tylko) biegunki i oprócz kosztów karmy, doszły nam koszty wizyty w gabinecie weterynaryjnym. Wydawałoby się to oczywiste, że otwartej, mokrej karmy w puszcze nie wolno trzymać w temperaturze pokojowej i karmić nią zwierzęcia, jednak z doświadczenia lekarzy weterynarii, nie jest to takie oczywiste. Z drugiej strony, nawet jeżeli otwartą karmę schowamy do lodówki i będziemy ją tam trzymać przez tydzień to też możemy w taki sam sposób zaszkodzić naszemu podopiecznemu. Niech rzuci kamieniem ten, kto nie zostawił niedojedzonego jogurtu albo makaronu z sosem gdzieś w głębinach lodówki, a po pewnym czasie odkrył, że zaczęły one żyć własnym życiem? To samo dotyczy karm dla zwierząt.

Zmiany zachodzące w puszce z mokrą karmą dla psa lub kota w czasie przechowywania w warunkach chłodniczych

Odpowiednia temperatura przechowywania karmy

Trzeba wspomnieć o pewnym micie, który mówi, że w lodówce (czyli zazwyczaj przy 4oC) nic z żywnością się nie dzieje. Jest to nie prawda. Procesy, które zachodzą z jedzeniem jak i otwartą puszką karmy są takie same. Nie zawsze muszą dotyczyć procesów gnilnych. W momencie kiedy zostawiamy coś otwartego w lodówce, na styku jedzenie/karma i powietrza zaczynają zachodzić procesy oksydacyjne. Zaczynają utleniać się tłuszcze i białka, tworząc wiele związków, które nie tylko nie mają żadnej roli w żywieniu, a mogą stanowić zagrożenie i zmieniać smak karmy. A nie ma nic gorszego niż wydane pieniądze na optymalną „puszkę”, której żadne zwierzę nie chce zjeść.

Czas przechowywania puszek z mokrą karmą dla zwierząt

Mimo zapewnienia temperatury chłodniczej czynnikiem limitującym jest czas. Obniżona temperatura pozwala zwolnić procesy, które w sposób naturalny będą zachodzić w karmie, ale jednak będą one zachodzić. Im krócej przechowujemy otwartą puszkę w lodówce tym lepiej, wiąże się to z doborem odpowiedniej gramatury karmy aby przy ustalonej diecie zużyć ją w ciągu 2 dni od otwarcia. Pozwala to na wydanie pełnowartościowej karmy, w której w minimalnym stopniu zaszły niepożądane zmiany.

 Metaliczny posmak karmy dla zwierząt

Kolejną sprawą jest sama puszka. Po otwarciu puszki, z czasem jony żelaza zaczynają uwalniać się do zawartości puszki i zmieniać jej smak. Każdy spotkał się z tym np. zostawiając zbyt długo upieczony sernik w formie, który po pewnym czasie zaczynał smakować dziwnie metalicznie. To samo zjawisko tyczy się karm dla zwierząt. Skoro nam przeszkadza metaliczny smak w serniku czy paprykarzu szczecińskim to tak samo będzie on przeszkadzać zwierzęciu.

BPA w puszce dla psa

Jest jeszcze jedna rzecz związana z samą puszką i ta nie zależy od tego czy puszka jest otwarta czy też nie. Mianowicie tyczy się to czym puszka jest w środku pokryta albo czym nie powinna być. Mowa tutaj o powłokach na bazie żywic epoksydowych. Jednym z kluczowych elementów stosowanych do wytwarzania żywic epoksydowych jest bisfenol A czyli BPA, który należy do kategorii 1 substancji zaburzających funkcjonowanie układu hormonalnego oraz jest silnie toksyczny dla organizmów żywych. Niedawne badania na modelach zwierzęcych wykazały, że ekspozycja na BPA prowadzi do otyłości, dysfunkcji tarczycy i chorób układu krążenia. Można znaleźć doniesienia o tym, że ekspozycja na BPA powoduje cukrzycę typu 2 oraz zaburza homeostazę glukozy i lipidów. BPA w opakowaniach do żywności budzi obawy ze względu na jego skłonność do przedostawania się do produktu. Wybierając karmę należy zwrócić uwagę czy jest informacja o tym, że do produkcji nie użyto związków zawierających BPA.
W przypadku żywności dla ludzi opakowania mające kontakt z żywnością dopuszczalna norma to 0,05 mg/kg. Dla zwierząt takiej normy ma norm. Jeżeli puszka była pokryta powłoką z BPA nie ma to znaczenia czy jest otwarta czy nie, gdyż z czasem i tak pewna część BPA się uwolni do jej zawartości. Odnosząc się do puszek bez obecności bisfenolu A nie ma potrzeby przekładania pokarmu, który z tą powłoką nie miał kontaktu. Co do puszek nieposiadających BPA, jednak w wyniku procesu produkcyjnego mogą się w nich pojawić śladowe ilości, trzeba mieć na uwadze, że nigdy 100% związku nie uwolni się do zawartości. Kolejnym istotnym aspektem jest data produkcji karmy. Jeżeli coś zostało wyprodukowane tydzień temu to jest mała szansa na uwolnienie się niepożądanej substancji, co innego kiedy puszka stoi na sklepowej półce kilka miesięcy.

 Co się dzieje po otwarciu puszki z mokrą karmą dla psa i kota?

Przechowywanie zamkniętej puszki karmy w lodówce nie jest potrzebne, a nawet nie jest zalecane, jednak otwartą puszkę już tak. Moment otwarcia zapuszkowanej karmy jest dość ważnym etapem i powinniśmy starać się go wykonać jak najbardziej prawidłowo. Fabrycznie zapuszkowana żywność, czy też karma nie ma kontaktu ze światem zewnętrznym, a po procesach obróbki jest pozbawiona flory i często może być dodatkowo wypełniona obojętnym gazem (np. azotem) aby zapobiegać naturalnym procesom rozkładu . Tak jest we wnętrzu zamkniętego pojemnika, natomiast to co jest na zewnątrz takie już nie jest i zwyczajnie pokryte jest wszystkim tym z czym miała puszka w trakcie pakowania, wypakowywania, przechowywania kontakt. Ważne jest aby przed otwarciem takiej puszki umyć letnią wodą z mydłem samo wieczko. Pozwoli to na usunięcie niepotrzebnych elementów, które mogłyby zanieczyścić zawartość. To samo tyczy się naszych dłoni oraz otwieracza. W momencie otwarcia zawartość przestaje być wolna od drobnoustrojów i to jak dużo ich wprowadzimy do środa zależy wyłącznie od nas.

 Niechciani intruzi w mokrych karmach

Niestety mimo, że zapuszkowana karma w większości przypadków jest wolna od flory bakteryjnej i grzybiczej to w momencie otwarcia opakowania dochodzi do kontaktu żywności z powietrzem, a niestety nasze powietrze czy powietrze w lodówce nie jest wolne od unoszących się bakterii i zarodników w postaci tzw. aerozolu.
Mokra karma stanowi dobrą pożywkę dla wzrostu drobnoustrojów (tak samo makaron z sosem). Jednak dzięki przechowywaniu otwartej karmy w lodówce możemy kontrolować ich wzrost. Nie wszystkich - byłoby to za proste. Wiele z niepożądanych bakterii i grzybów jest psychotrofami czyli organizmami, które dobrze czują się właśnie w temperaturze chłodniczej. Ich wzrost nie jest może gwałtowny, ale jest.
I tutaj znowu trzeba wrócić do elementu jak długo przechowujemy coś w lodówce. Im krócej tym lepiej - to raz, dwa jaki stan ma nasza lodówka i trzy co przechowujemy obok otwartej karmy. Każde otwarcie lodówki powoduje napływ powietrza, które jałowym nie jest i coś może w końcu przez przypadek skontaminować otwartą karmę.

Bakterie i grzyby psychotrofowe w karmie dla psów i kotów

Z psuciem żywności w warunkach chłodni kojarzone są właśnie bakterie i grzyby psychotrofowe. W zależności od warunków samej lodówki i karmy czyli dostępności wody, kwasowości, tego czym powleczona jest od środka lodówka czy też puszka, w psuciu mogą dominować grzyby lub baterie.

Grzyby psychrofowe są powszechnie izolowane z chłodzonych świeżych produktów pochodzenia zwierzęcego, owoców i warzyw oraz gotowej do spożycia żywności. W śród grzybów dominują pleśnie należące do Alternaria, Aspergillus, Botrytis, Cladosporium, Fusarium, Geothricum, Monascus, Mucor, Penicillium, Rhizopus i Trichothecium, a wśród drożdży Candida, Debaryomyces, Saccharomyces, Torulopsis. Grzyby, szczególnie te pleśniowe oprócz enzymów, które powodują rozkład białek i tłuszczy (czyli utrata w wartości odżywczych) często wytwarzają toksyny. Ich działanie może być różne od właściwości kancerogennych, poprzez zaburzenia rozrodu do uszkodzenia wątroby włącznie. W chwili kiedy zauważmy, że coś puchatego zaczyna rosnąć na karmie nie ma sensu zbierania tylko tej części karmy. Grzyb już przerósł zawartości puszki i uwolnił swoje enzymy i toksyny.

W przypadku bakterii natomiast jest to np.  Escherichia coli,  gatunki należące do rodzaju Listeria oraz należące do rodzaju Salmonella. W przypadku E. coli problemem jest higiena osoby dotykającej puszki z karmą. Są to jedne z najpowszechniejszych bakterii w środowisku. Ważne jest mycie dłoni. Przed nałożeniem karmy jak i po.

W przypadku bakterii należących do rodzaju Listeria szczególnie niebezpieczny jest czas. Ta bakteria rośnie bardzo powoli w warunkach chłodniczych dlatego nie powinniśmy podawać zwierzęciu karmy, którą otworzyliśmy i zostawiliśmy z lodówce na długi czas. Zawsze jest szansa, że przerośnie pleśniami wcześniej.

I zostaje nam bakterie z rodzaju Salmonella. Tutaj należy zwrócić uwagę z czym puszka, szczególnie ta otwarta ma kontakt w lodówce. W samej karmie nie powinniśmy się jej spodziewać ale my poprzez kontakt z inną żywnością już tak.

To czy nasza karma zachowa swoje właściwości, wartość odżywczą zależy od tego jak będziemy z nią postępować. Oprócz właściwych warunków przechowywania i czasu, ważna jest higiena, czyli mycie dłoni przed jak i po nałożeniu karmy. Należy pamiętać, że jakość karmy nie tylko zależy od jej składu, formy, czy systemów jakości jakie panują u danego producenta, ale także od tego jak my – jako konsumenci z nią postępujemy.

 

lek. wet. Dominik Łagowski

 

Bibliografia

  1. Adeyi AA, Babalola BA. Bisphenol-A (BPA) in Foods commonly consumed in Southwest Nigeria and its Human Health Risk. Sci Rep. 2019;9(1):17458. doi:10.1038/s41598-019-53790-2.
  2. Altunatmaz SS, Issa G, Aydin A. Detection of airborne psychrotrophic bacteria and fungi in food storage refrigerators. Braz J Microbiol. 2012;43(4):1436-1443. doi:10.1590/S1517-838220120004000027.
  3. Asefa D, Langsrud S, Gjerde R, et al. The performance of SAS-super-180 air sampler and settle plates for assessing viable fungal particles in the air of dry-cured meat production facility. Food Control. 2009;20:997-1001. doi:10.1016/j.foodcont.2008.11.011.
  4. Brown LG, Hoover ER, Faw B V, et al. Food Safety Practices Linked with Proper Refrigerator Temperatures in Retail Delis. Foodborne Pathog Dis. 2018;15(5):300-307. doi:10.1089/fpd.2017.2358.
  5. Buchanan RL, Baker RC, Charlton AJ, Riviere JE, Standaert R. Pet food safety: a shared concern. Br J Nutr. 2011;106 Suppl 1:S78-84. doi:10.1017/S0007114511005034.
  6. Collins JD, Wall PG. Food safety and animal production systems: controlling zoonoses at farm level. Rev Sci Tech. 2004;23(2):685-700. doi:10.20506/rst.23.2.1510.
  7. Cowie R. Quality Assurance for Microbiology in Feed Analysis Laboratories.; 2013.
  8. Endrikat S, Gallagher D, Pouillot R, et al. A comparative risk assessment for Listeria monocytogenes in prepackaged versus  retail-sliced deli meat. J Food Prot. 2010;73(4):612-619. doi:10.4315/0362-028x-73.4.612.
  9. Hormann AM, Vom Saal FS, Nagel SC, et al. Holding thermal receipt paper and eating food after using hand sanitizer results in  high serum bioactive and urine total levels of bisphenol A (BPA). PLoS One. 2014;9(10):e110509. doi:10.1371/journal.pone.0110509.
  10. Kennedy J, Nolan A, Gibney S, et al. Deteminants of cross-contamination during home food preparation. Br Food J. 2011;113:280-297. doi:10.1108/00070701111105349.
  11. Laflamme D. Introduction: Controversies in Small Animal Nutrition: Pet Food Safety. Top Companion Anim Med. 2008;23(3):116. doi:10.1053/j.tcam.2008.04.001.
  12. Lim DS, Kwack SJ, Kim K-B, Kim HS, Lee BM. Risk assessment of bisphenol A migrated from canned foods in Korea. J Toxicol Environ Health A. 2009;72(21-22):1327-1335. doi:10.1080/15287390903212444.
  13. Lorber M, Schecter A, Paepke O, Shropshire W, Christensen K, Birnbaum L. Exposure assessment of adult intake of bisphenol A (BPA) with emphasis on canned food dietary exposures. Environ Int. 2015;77:55-62. doi:10.1016/j.envint.2015.01.008.
  14. Noonan GO, Ackerman LK, Begley TH. Concentration of bisphenol A in highly consumed canned foods on the U.S. market. J Agric Food Chem. 2011;59(13):7178-7185. doi:10.1021/jf201076f.
  15. Salfinger Y, Tortorello M Lou, eds. Compendium of Methods for the Microbiological Examination of Foods. American Public Health Association; 2015. doi:10.2105/MBEF.0222.
  16. World Health Organization. Five Keys to Safer Food Manual. Available online: http://www.who.int/foodsafety/publications/consumer/manual_keys.pdf (accessed on 30 October 2013).